
W zeszłym tygodniu nasza szkoła zamieniła się w prawdziwe kino — i to nie byle jakie, tylko takie z duszą, klimatem i… zapachem świeżego popcornu unoszącym się na korytarzach.
W środę młodsi uczniowie przejęli salę projekcyjną. Emocje sięgały zenitu jeszcze zanim zgasły światła — było trochę wiercenia się na krzesłach, trochę szeptów w stylu „ciekawe, czy będzie coś śmiesznego”, a potem już tylko pełne skupienie (no, prawie pełne, bo popcorn jednak potrafi skutecznie odciągnąć uwagę). Śmiech co chwilę rozbrzmiewał w sali, a niektóre sceny komentowane były z taką pasją, jakby uczniowie sami brali udział w filmie.
Czwartek należał do starszych — i tu klimat był już nieco bardziej „profesjonalny”. W końcu wiadomo, starsi uczniowie to koneserzy kina Choć trzeba przyznać, że i oni nie pogardzili popcornem, który znikał w tempie niemal olimpijskim. Seans przebiegał w skupieniu godnym sali kinowej… przerywanym jedynie cichym chrupaniem i sporadycznymi wybuchami śmiechu lub komentarzami szeptanymi do sąsiada.
Nie zabrakło też klasycznych momentów: ktoś zawsze zapomniał, gdzie odłożył swój kubek, ktoś inny próbował otworzyć opakowanie najgłośniej jak się da (w najbardziej emocjonującej scenie, oczywiście), a jeszcze ktoś odkrył, że popcorn jednak najlepiej smakuje, kiedy podjada się go koledze.
Dzień filmowy okazał się strzałem w dziesiątkę — trochę relaksu, trochę integracji i sporo dobrej zabawy. Bo czasem najlepszą lekcją jest ta, na której zamiast zeszytu masz w ręku popcorn, a zamiast tablicy — wielki ekran.
Samorząd Uczniowski



84-217 Szemud
Łebieńska Huta ul. Kartuska 25















